Obecnie tak mniej więcej wyglądam... (może mam nieco większe gabaryty...)
I mniej więcej tak się czuję....
Nie powiem mam co robić:
Pigwowiec w tym roku zgłupiał i obdarzył nas cała kupą pigwowców.
Altana rodziła się w bólach... och jak ogromnych i długotrwałych... Boże słodki przysięgam - nic już nie zrobię tzw "systemem gospodarczym". To nie na moje zdrowie. Nie ma to jak firma- mach, mach- i gotowe.
Oczywiście nie jest dokończona, nie ma wystroju odpowiedniego, ani porządku. Nie ma tez już na nią pogody więc luz... I nie mam już do niej serca przez to co musiałam znieść, żeby powstała. Może przez zimę mi przejdzie. Nie wiem.
Dla uspokojenia serca poszłam sobie na koncert Wolnej Grupy Bukowiny. Byłam na ich koncercie 20 lat temu... Dziwnie - ONI się tak posunęli ( bo przecież nie JA!) ehh... wspomnienia, wspomnienia... ;) ;) ;)
Zwiedźmiałam. Muszę się odczarować.

