środa, 7 sierpnia 2013

Zasłony w wersji light

Uwielbiam upały!
Wiecie dlaczego?
Bo sobie mogę bez wyrzutów sumienia siedzieć w domu i nic nie muszę musieć - bo nie da się ;)
Normalnie zawsze gdzieś biegnę- a to załatwiam coś, a to do pracy lecę, a to w Kju siedzę i grzebię, a to gdzies do kogoś, z kimś coś...
Teraz mam wakacje i dzięki pogodzie nic nie muszę- ODPOCZYWAM!

Mając tak dużo czasu oczywiście nie siedzę bezczynnie :) nie da się. Mam ten komfort, że wtedy mogę robić to co CHCĘ... Dlatego dziergam, dziergam! DZIERGAM!

I uwalniam tkaniny :)

Kolejne trzy sztuki opuściły szafę- 5 metrów tkaniny, oraz woal w rozmiarze 5,20m.x45 cm -resztka z firanki w kuchni. Wszystko w rozmytym odcieniu bieli (takim delikatnym ecru)
Oczywiście złamałam stereotypy, bo zasłony wiszą na żabkach, na których zwyczajowo wiszą firanki, a woal na zasłonkowych, ale kto powiedział, że tak nie można? :)



Okno jest bardzo trudne do dekoracji, bo z jednej strony dochodzi do samego rogu, a z drugiej zasłony muszą zakryć rury cieplownicze (widac je niestety na zdjęciu bo bardzo "fikuśne" są). Szerokość to bagatelka 3 metry... Odpadają różne ozdobne karnisze, na ktorych można zawieszać na szelkach czy kółkach. Musi byc klasyczna szyna (ubolewam nad tym okrutnie). Za firankami nie przepadam. Probowałam różnych i nijak nie pasują. Mogłby być woal, ale znowu przy kotach...
Dużo by gadać, ale po co. Machnęłam sobie takie zasłonki w wersji light. Letnie.
Póki co mogą być.

wtorek, 6 sierpnia 2013

Vinci- koniec?

Na fali konczenia ufoków chwyciłam za haft, który... no właśnie.


Autorka wzoru jest kris_dz, koleżanka z pewnego forum. Wzór jest piekny! Zawsze chciałam mieć w domu ten obraz...
Wydrukowałam, rozrysowałam kanwę i... zamówilam mulinę na eBayu bo tak taniej...
Gdybym ją kupowała w zwyczajnym, tradycyjnym sklepie to już by mi dało do myślenia, że coś jest nie teges.


Mianowicie muliny na tło zamiast w tradycyjnych odcieniach piasku okazały się być pastelowe...


No i teraz mam zagwozdkę. Wyszywać to tło czy nie wyszywać? Roboty, za przeproszeniem, kupa :) a efekt pastelowy jednak. Kupować mulinę jeszcze raz dobierając na oko...?
Wymiary obrazu ok. 60x60 cm. Z tłem byłby cudny...
Póki co ja intensywnie myślę, a Skrzypeczek dzielnie mi w tym pomaga :)


Skrzypeczek powinien się nazywać "Nic_o_nas_bez_nas" ;) Co to jest za KOT!

Skłaniam sie jednak do wyszycia tego tła, momo wszystko. Może jestem tylko przewrazliwiona... Sama nie wiem. Mogę tez zostawić ten haft w takiej formie, ale... no własnie... Chciałam z tłem.

OK wyszyję to tło- ryzyk-fizyk!

Baby to jednak dziwne so ;)

A Wy jak myślicie?

niedziela, 4 sierpnia 2013

A Dictionary of Homes - Finał!



Tak! Wczoraj skończyłam wyszywać ostatni domek, a co za tym idzie cały haft już jest kompletny :)



Muszę powiedzieć, że bardzo dużo mnie nauczyła ta zabawa.
Mogłam się naocznie przekonać, że:
- haft jedną nitką wygląda ładnie,
- nie ma prześwitów tak jak sie obawiałam,
- haft trzema nitkami na tym tle wyglada blado i nieekonomicznie,
- RR mobilizuje mnie bardziej niż SAL (co najlepiej widać na przykładzie SALa kawowego :))


KasiuS bardzo jestem Ci wdzięczna za zorganizowanie tej zabawy!

Wam kochane dziewczyny: Anek73, Brzydulo, Aneladgam, Martmade, Kasiulku bardzo dziekuję za wyszyte domki!

Bardzo dziękuję Wszystkim_za_Wszystko :)

To był mój pierwszy i jak do tej pory jedyny RR i... niech tak póki co zostanie :)