Jak człowiek NIE MUSI.
Jeśli nikt mu ze ścierą nad głową nie stoi.
Wtedy człowiek MOŻE.
A nawet momentami CHCE.
Proszę- jeszcze nie luty- a kawka jest. Lajtowa.
W moim prywatnym języku cappucino to "Semi lur" ;) Nie taka słaba jak latte ale też i nie tak tucząca. Można ją pić jako trzecią i nic człowiekowi nie zrobi.
Rzucik ogólny eneduefakowy
Może faktycznie w wytycznych SALowych zamiast scisłych terminów typu "jak nie wyślesz do 15 do 24.00 to nie dostaniesz następnej części wzoru" należy pisać "róbta jak chceta i kiedy chceta". Może wtedy więcej prac by ukończono ;) w terminie...
Tak, ale teraz to ja chciałam nie o tym.
ZNALAZŁAM BAWEŁNĘ! Przez zupełny przypadek i prawie niechcący. Ponieważ jednak jestem względem siebie słowna to chcąc nie chcąc przystąpiłam do pracy :) Zrobiłam 245 cm łańcucha:
Nie jest jeszcze wyprany bo prać i krochmalić będę je wszystkie przed założeniem na choinkę w grudniu.
Przy okazji prac porządkowych w przydasiach znalazłam jeszcze 2 kółeczka. Ponieważ miałam jeszcze końcówkę kordonka szybko dorobiłam 2 młygmłygowe kwiatki:
I na koniec na sugestię koleżanki "czemu nie pokazałaś całego łańcucha tylko taki... kawałek ;) " pokazuję:
Nie wygląda, ale po rozciągnięciu ma 210 cm. Nijak teraz nie mam go na czym rozciągnąć bo choinka już jest tchnieniem przeszłości.
I znowu powrócę do kawek. Uświadomiłam sobie, że nie napisałam przy okazji Turkish coffe jak nazywamy ją w naszym prywatnym słowniku. Otóż nazywamy ją "zobaczyć Neapol i umrzeć" bowiem jest to kawa dla ludzi o mocnym sercu i śladowym ciśnieniu ;)
Tylko proszę mi tu bez geograficznych uwag w stylu "gdzie Neapol a gdzie Turcja" :)
O pierwszej kawie tez nic nie napisałam bo kawa jaka jest każdy widzi :)
Smacznego ;)
Etykiety
...
(2)
Asia
(3)
Balkon
(1)
Bibeloty
(59)
Candy
(13)
Cekiny
(7)
Chleb
(2)
Chusty
(7)
Decoupage
(2)
Druty
(18)
Dywany
(5)
Filcowanki
(3)
French Filigree HAED
(13)
Gryzelda
(5)
Grzela
(1)
Hafty
(82)
Ikony
(1)
Inspiracje
(5)
Jesienny SAL
(6)
Kju
(15)
Konkursy
(3)
Koronka klockowa
(10)
Koronka teneryfowa
(2)
Książki
(1)
Kwiaty
(5)
Mićki-Kićki
(20)
Ogrody
(9)
Oracle HAED
(6)
Ozdoby choinkowe
(16)
Pergamin
(1)
Pisz Pan Frywolitki
(6)
Pledy
(3)
Podróże
(33)
Podsumowanie roku
(6)
Powertex
(1)
Pół serio-pół żartem
(34)
Prochu nie wymyslam
(15)
Prochu nie wymyślam
(23)
Prywatnie
(35)
Quilling
(1)
Rozrywka
(11)
RR
(10)
SAL
(3)
SAL kawowy
(12)
SAL rozeta
(1)
SAL Wielkanocny
(7)
Sal z Flamingiem
(1)
Skończone
(48)
Smaczki
(12)
Sutasz
(1)
Szycie
(4)
Szydełko
(65)
Świątecznie
(6)
Świąteczny SAL
(8)
Takie tam
(48)
Technika balszaja
(10)
Transfer
(1)
UFOK-owy rok 2
(5)
UFOK-owy rok 3
(1)
Uwolnij tkaniny
(10)
Vinci
(1)
Wiklina
(2)
Work in nieustający progress ;)
(14)
Work in progress ;)
(13)
WOŚP
(1)
Wymianki
(1)
Wyróżnienia
(8)
YouTube
(3)
Zabawki
(1)
Zaginiony w akcji
(6)
niedziela, 25 stycznia 2015
czwartek, 15 stycznia 2015
W klimacie świątecznym ;)
Wiem, wiem, powinnam myślami wybiegać ku wiośnie ;)
Ale ja już tam mam, że lubię się delektować chwilą.
Zwłaszcza, że jutro będziemy mieć kolędę.
Powstało nieco ozdób świątecznych. Nie są to jednak klasyczne gwiazdki, ale... kwiatki.
Jedne robią młyg młyg: (pomysł własny)
Inne porażają bielą z delikatnym odcieniem cytrynowym: (pomysł na wykonanie z sieci- pomysł na wykorzystanie mój ;) )
Włóczki wyszukanej w SH starczyło tylko na 4. Są jednak dość spore:
Uwielbiam tę moją choinkę kwitnącą różami ;)
Ot taka anomalia przyrodniczo-kulturowa ;)
I na koniec postał jeszcze dwumetrowy łańcuch, wg pomysłu Fascinaty, który również robi urocze młyg młyg
Byłoby więcej tylko tak fantastycznie sobie schowałam bawełnę, że na pewno włos jej z głowy nie spadnie ;)
Wpadła mi w ręce w wakacje i pomyślałam sobie, że zrobię z niej łańcuch na choinkę - NO ALE PRZECIEŻ NIE W WAKACJE!
Mogłam zrobić. Teraz jak ją tylko znajdę (np przy okazji porządków wiosennych) - natychmiast zrobię! Pal sześć. Zrobiony dołożę do łańcuchów
i wtedy już nie zginie :)
A tak a'propos ginięcia włóczek i innych przydasiów. Robiąc ostatnio małe rozeznanie "co-gdzie" stwierdziłam, że rozmiaru mojego świra nie da się już ukryć ;)
Włóczki są WSZĘDZIE!
Co ciekawsze - oprócz róż tak naprawdę NIC z nich innego nie powstaje. Kolorów jest ducka.
Postanowiłam zatem co następuje:
1. Nic już (rany koguta!!!) nowego NIE KUPOWAĆ! (zaraz jak tylko to postanowiłam przybyło 3 motki...)(na cale szczęście z jednego powstały różę- ufff!)
2. Przynajmniej raz na kwartał, którąś wykorzystać...
Tym sposobem za 100 lat będę mieć w domu porządek...
P.S. I muszę sobie ten techniczny szczegół zapisać bo zawsze mam z tym problem.
Do róż robię 120 oczek łańcuszka.
Skleroza to piękna rzecz! ;)
P.S.2 Edycja dla Ewy. Róże robiłam wg tego zdjęcia:
Ale ja już tam mam, że lubię się delektować chwilą.
Zwłaszcza, że jutro będziemy mieć kolędę.
Powstało nieco ozdób świątecznych. Nie są to jednak klasyczne gwiazdki, ale... kwiatki.
Jedne robią młyg młyg: (pomysł własny)
Inne porażają bielą z delikatnym odcieniem cytrynowym: (pomysł na wykonanie z sieci- pomysł na wykorzystanie mój ;) )
Włóczki wyszukanej w SH starczyło tylko na 4. Są jednak dość spore:
Uwielbiam tę moją choinkę kwitnącą różami ;)
Ot taka anomalia przyrodniczo-kulturowa ;)
I na koniec postał jeszcze dwumetrowy łańcuch, wg pomysłu Fascinaty, który również robi urocze młyg młyg
Byłoby więcej tylko tak fantastycznie sobie schowałam bawełnę, że na pewno włos jej z głowy nie spadnie ;)
Wpadła mi w ręce w wakacje i pomyślałam sobie, że zrobię z niej łańcuch na choinkę - NO ALE PRZECIEŻ NIE W WAKACJE!
Mogłam zrobić. Teraz jak ją tylko znajdę (np przy okazji porządków wiosennych) - natychmiast zrobię! Pal sześć. Zrobiony dołożę do łańcuchów
i wtedy już nie zginie :)
A tak a'propos ginięcia włóczek i innych przydasiów. Robiąc ostatnio małe rozeznanie "co-gdzie" stwierdziłam, że rozmiaru mojego świra nie da się już ukryć ;)
Włóczki są WSZĘDZIE!
Co ciekawsze - oprócz róż tak naprawdę NIC z nich innego nie powstaje. Kolorów jest ducka.
Postanowiłam zatem co następuje:
1. Nic już (rany koguta!!!) nowego NIE KUPOWAĆ! (zaraz jak tylko to postanowiłam przybyło 3 motki...)(na cale szczęście z jednego powstały różę- ufff!)
2. Przynajmniej raz na kwartał, którąś wykorzystać...
Tym sposobem za 100 lat będę mieć w domu porządek...
P.S. I muszę sobie ten techniczny szczegół zapisać bo zawsze mam z tym problem.
Do róż robię 120 oczek łańcuszka.
Skleroza to piękna rzecz! ;)
P.S.2 Edycja dla Ewy. Róże robiłam wg tego zdjęcia:
Etykiety:
Ozdoby choinkowe,
Szydełko,
Świątecznie,
Takie tam
wtorek, 6 stycznia 2015
SAL Kawowy (4)
Caffe Latte czyli w moim osobistym grypsowym słowniku "Caffe de lur" ;) No bo ileż tej bidnej kawy jest w tej kawie? Tyle co nic.
A dodatków!!!
Styczniowa kawka eneduelikefakowa
I rzut ogólny:
No! To pańszczyzna na styczeń odrobiona ;)
A dodatków!!!
Styczniowa kawka eneduelikefakowa
I rzut ogólny:
No! To pańszczyzna na styczeń odrobiona ;)
Etykiety:
SAL kawowy
piątek, 2 stycznia 2015
HAED cz. 11
Już za chwileczkę, już za momencik!
Piątek z Pankracym zacznie się kręcić ;)
Jeszcze tak circa 4 wolne dni i kto wie...
Piątek z Pankracym zacznie się kręcić ;)
Jeszcze tak circa 4 wolne dni i kto wie...
Etykiety:
French Filigree HAED
Subskrybuj:
Posty (Atom)


