wtorek, 29 września 2015

Garść informacji.

Nie ma mnie.
Sprawy się nieco pokomplikowały, ale idą ku dobremu.
Przesiadłam się z Pendolino do drezyny i zupełnie niespodziewanie znalazłam się na urlopie dla poratowania zdrowia. Był szpital, ale są tez dobre wiadomości. Niestety z powodu mojego pobytu w szpitalu przegapiłam termin nadsyłania prac na konkurs DMC w Łodzi. French Filigree niestety nie będzie gościł na wystawie... Z jednej strony szkoda, a z drugiej... może tak będzie lepiej.
Coś tam dziergam, ale... cóż, nie przypuszczałam, że jak człowiek ma cały dzień do dyspozycji to ma tak mało czasu dla siebie ;) tzn czasu dla przyjemności.
W niedzielę zostałam ciocią babcią :) Adaś pojawił się na świecie 3 tygodnie przed terminem! Niestety ze względów zdrowotnych nie będę go mogła zobaczyć inaczej niż przez zdjęcia. Adaś daleko mieszka.
Dzieją się rzeczy nieciekawe, ale dzieją się też te dobre. Tymczasowo złych jest więcej, ale będzie ok.
Obiecuję, że w swoim czasie dowiecie się więcej ale póki co nie chce pisać nic więcej.
Mam nadzieje, że niedługo wrócę z wytworkami rak własnych. Trochę do nich tęsknię :)

Witam nowa obserwatorkę!

Tymczasem nieco staroci w ilości hurtowej na jednym zdjęciu :)


I koty. Koty są super!


Chyba muszę zakupić większe fotele do kuchni ;)

Do następnego!