środa, 14 czerwca 2023

Entrelac

Moje kolejne spełnione marzenie. Tym razem wreszcie rekodzielnicze :) Co prawda tytuł bloga już nie jest adekwatny do treści tu ostatnio publikowanych, ale! Nie spierajmy się o dyskusje, jak mawiają politycy ;) Jest spełnienie dziergane. Cieszmy się, że treści w ogóle wróciły... 

Entrelac. 

Zawsze wydawał mi się tak skomplikowany, jak frywolitka, albo nawet koronka klockowa, a okazał się być bułeczką   maselkiem niemalże ;) Nauczyłam się go z filmiku z You Tube. To jest kopalnia pomysłów, wraz z instrukcjami, co zrobić i jak, zeby sie udało. Znajomy sobie w domu ułożył panele z yt, inny zrobił wylewke, jeszcze inny naprawiał samochód i też mu się udało. Mnie zdarza, się gotować z yt. No kocham. 

Ale wróćmy do ad remu, jak mawiał klasyk.

Nadszedł taki czas w moim życiu, że grupowo, na drugą stronę, zaczęły odchodzić moje koleżanki, ale skumulowaly te swoje wyjazdy w zaświaty w pół roku. Było ich w sumie osiem. To był bardzo trudny czas... Dosłownie co 3-4 tygodnie byłam na pogrzebie kogoś bliskiego. 

Potrzebowałam czegoś, co zajmie umysł i, przy okazji, relaksuje. Entrelac był strzałem w dziesiątkę. Nie taki strasznie skomplikowany, ale wymagający skupienia i karności. 

Najpierw powstał w kolorach jesieni:



I naprawdę bardzo mi się spodobał. Prawda jest jednak taka, że brąz nie jest moim ulubionym kolorem. Ot, nie wierzyłam, że, się uda i zrobiłam z pierwszej lepszej włóczki, która wpadła mi w ręce. 

Drugi był już bardziej przemyślany:




Błękity kocham. Obie te chusty powstawały rok temu, na przestrzeni od marca do czerwca. 

Wiem, że entrelakowo nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa. Polubiliśmy się wzajemnie. I o to chodzi w życiu... zeby się nim cieszyć, jak, nie przymierzając, w tym wierszyku z pamiętnika:

Na górze róże, 

Na dole cynie

Lap szczęście za rogi

I duś jak cytrynę. 

Bo nie wiadomo kiedy, ktoś przyjdzie i zgasi światło... 

niedziela, 11 czerwca 2023

I po remoncie

 Mój Boże, co to był za maraton! 







Ale warto było. Jest pięknie. Rodzice zadowoleni, a to najważniejsze. Powoli wracam do dziergania.