Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chleb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chleb. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 czerwca 2014

HAED cz. 6

Przybyło 7 stron konturów. Tym samym uznaję, że jestem przygotowana do lipcowej podróży do Warszawy. Wypełnianie tych konturów nie zajmuje dużo czau. Akurat wystarczy na podróż w obie strony.




Tymczasem znów musimy od siebie odpocząć ;)

I kolejne spełnione marzenie! Zawsze chciałam umieć piec chleb na zakwasie. Nie wiem czemu wydawało mi się to takie strasznie trudne. Niniejszym ogłaszam, że pieczenie chleba na zakwasie jest dziecinnie proste. Jeśli tylko spadnie z nieba zakwas i nie trzeba go samemu tworzyć to reszta jest dziecinnie prosta tyle, że cholerycznie czasochłonna. Uczciwie pracujący w tym kraju człowiek może go piec tylko w weekendy ;)

Oto moje pszenno-żytnie urobki :)



No to chyba zasłużyłam na nagrodę ;)


A! A'propos nagród to dostałam taką jedną fajną ale o tym następnym razem. Dziś niech poświętuje HAED do spółki z chlebem.
Należy sie im :)

czwartek, 9 września 2010

Wspomnienia z wakacji cz.2

Przychodzi facet do lekarza, pokazuje mu pamiątke z wakacji i pyta:
- Panie doktorze to krosty czy syfilis?
- Niestety syfilis - odpowiada lekarz
- No własnie, bo skąd u mnie krosty... ;) ;) ;)

Spokojnie, kochani podczytywacze, nie przywiozłam z wakacji choroby ani takiej, ani innej ;) Przywiozlam za to PRZEPIS. Mało tego. Przepis ów wcielilam w życie, sprawdzając organoleptycznie czy zjadliwy. Zjadliwy- w sensie "nadający sie do spożycia". Tyle, ze u mnie kuchenne akrobacje są tak samo prawdopodobne jak i te krosty u ww pana... Potrafię zepsuć każdy przepis i z każdego placka uczynić zakalec bądź deskę do zabijania much.
Chleb stał sie moim, ba, NASZYM, rodzinnym nałogiem, a pieczenie go - moim nowym hobby. Rozdaję go na prawo i lewo po kawalku z przepisem i pieką go już wszyscy w bliższej i dalszej okolicy. Można powiedzieć, ze rozprzestrzenia sie lepiej niz wszy ;) ;) ;)

Daję go i Wam, drodzy moi:

CHLEB

1 kg mąki "Diamant" (typ 405)
1 litr ciepłej wody (kranówka)
kostka drożdży
1 łyżka cukru
1 łyżka soli
1 szkl. otrąb pszennych
1 szkl. płatków owsianych
½ szkl. słonecznika
½ szkl. pestek dyni
½ szkl. siemienia lnianego

Wszystkie sypkie składniki wymieszać w misce. Zrobić zaczyn z drożdży (drożdże, 1 łyżka cukru, 1 łyżka mąki, 1 szkl. wody) Jak zacznie delikatnie rosnąć wlać do miski. Dopełnić resztą wody (3 szkl.) Wymieszać wszystko tak aby nie było grudek mąki. Podzielić na 2 części. Dwie foremki keksówki wysmarować lekko olejem, włożyć masę, wierzch lekko zwilżyć ręką namoczoną w wodzie. Piec 1 godz. w 180 stopniach C. Wkładać do zimnego piekarnika, nie czekając aż wyrośnie.
Alternatywnie można włożyć pojemnik z wodą (do piekarnika) żeby chleb był miękki. Ja nie wkładam, ale po wyjęciu z piekarnika na krotko przykrywam mokrą ścierką (5-10 minut)


Podobno ważne jest, zeby to była mąka Diamant. Nie pytajcie mnie dlaczego, bo to dla mnie zbyt trudne do ogarnięcia. Kupcie ją poprostu ;), albo kombinujcie z inną na własna odpowiedzialnosć ;)

Ja nie mam dwóch keksówek bo do tej pory nie mialam takiej potrzeby. Piekę je w keksowce i małej tortownicy:



Smacznego!