poniedziałek, 24 grudnia 2012

Wesołych Świąt!

Wiem... Wiem, że to nawet nie ostatnia chwila! Ale wiecie, że ja życzę Wam zawsze wszystkiego co najlepsze!

Zdrowych, pogodnych, rodzinnych!

A tak wygląda moja choinka. Kiedyś będzie cala ubrana w rękodzieło. W tym roku jest jedynie mały zaczątek... Między innymi brakuje jej duuużo łańcucha ;)
Bo łańcuch jest szydełkowy. Nie byłam do niego przekonana więc nie zrobiłam więcej. Teraz jednak stwierdziłam, że bardzo ładnie prezentuje się na choince zatem zapisuję go na mojej liście "must have" ;) Miłych Świąt Kochani!

P.S. Wiecie dlaczego na czubku choinki jest Aniołek? ;) ;) ;)

czwartek, 20 grudnia 2012

Komiks na...

Jutro ( a właściwie to być może za godzinę) nastąpi Kochani moi KONIEC ŚWIATA ;)
Należy się do tego odpowiednio przygotować, żeby w razie "W" wiedzieć co robić.

Otóż:

1. Macie prawo, aby w tym dniu mieć nastrój refleksyjny (nie wstydźcie się tego) ;)
2. Możecie widzieć wiele znaków przepowiadających. Pamiętajcie- nie wszystkie będą prawdziwe...
3. Niektóre mogą być za to bardzo spektakularne... Nie bójcie się ich. I tak ich nie unikniecie ;)
4. Za to po "Wielkim BUM", jeśli tylko uda Wam się przeżyć (czego Wam i oczywiście sobie szczerze życzę) będziecie musieli odszukać swój dawny świat i dawnych ludzi...
5. Pamiętajcie! Z tym szukaniem trzeba się spieszyć bo święta za pasem a trzeba mieć towarzystwo w taki czas. Nikt nie powinien być sam w te święta...
6. No i trzeba koniecznie jeszcze odchorować Sylwestra...
Jeśli jednak JAKIMŚ CUDEM jutro świat się nie skończy, a w telewizorni jakaś Frania Maj będzie ci wmawiać, że sorry Winetou ona się pomyliła bo to ma być 13.13.3013... Pozostaje Ci jedna reakcja:
Możesz jeszcze wziąć na kolana swojego kota...potłamsić (nie za mocno), podziękować za ten poradnik... bo tylko dzięki niemu udało Ci się przetrwać KOLEJNY koniec świata...
P.S. Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony www.kotburger.pl, którą UWIELBIAM i niniejszym pozdrawiam!

niedziela, 16 grudnia 2012

Ogród zimowy

Zima trwa już cały tydzień czym zdążyła mi się opatrzyć kompletnie ;) Pobiegałam po śniegu, ustroiłam okna i ubrałam choinkę. Daję tej zimie jeszcze max 2 tygodnie i wiosnę poproszę ;)
Zatęskniłam do zieleni... Kju... i innych 'kjupodobnych'... Co zrobić. Niektóre typy tak mają.
Ale wiosny póki co niet. Co wtedy?
Ano wtedy udajemy się do ogrodu botanicznego i chłoniemy atmosferę ;)
Ponieważ nie każdy ma w pobliżu ogród botaniczny to udajemy się do sklepu z roślinkami i chłoniemy ;)
A komu w sklepie z roślinkami drogo (bo mu samo "chłonienie" widocznie przestało wystarczać i chciałby "pochlonąć" w domu) ;) idzie do Biedronki ;)
I tam kupuje na przecenie ORCHIDEE w cenie 9,90 za sztukę (!!!)
Po przyjściu do domu należy je przesadzić w sprawdzone podłoże ( bo to kupne najczęściej jest zarażone wełnowcami alibo innymi niezbyt mile widzianymi gośćmi). Wtedy okazuje się, że niektóre nasze orchidee są w doniczkach sadzone po 2! I możemy się podzielić z rodziną i przyjaciółmi ;)
Już widzimy, że żółty był podwójny ;) Moja Mamuś cieszy się z pierwszej orchidei w życiu ;)
Uratowałam też 5 storczyków od wyrzucenia w kosz. Poszłam sobie do NOMI, patrzę, a tam leżą w kącie storczyki z pięknymi, zdrowymi liśćmi, ale bez doniczek, na takiej małej pryzmie. Spytałam sprzedawcy czy to przecena a ten powiedział, że do wyrzucenia. Popatrzyłam raz jeszcze... Nie no cholercia liście zdrowiutkie, korzenie zdrowiutkie...tylko nie kwitną. Zawołałam sprzedawcę i spytałam czy mogę zabrać te "śmieci". Tu się zaczął problem, bo okazało się, że nie. Gdybym poszła pogrzebać w ich koszu na zewnątrz to jak najbardziej, ale ze sklepu musi wyjść przez kasę. Spytałam ile w takim razie wycenia. 'Po 1 zł'-padła odpowiedź. Zabrałam 5. Tak na próbę. Osobisty myślałam, że mnie zabije! Wstydu nie masz! W menela się bawisz! ;) ;) ;)(ciekawe co by powiedział, jak po wyjściu ze sklepu faktycznie poleciałabym grzebać w tym ich koszu...) ;)
Jeden zdechł, ale 4 walczą. Jak tylko zakwitną nie omieszkam Wam o tym powiedzieć ;) Sama nie mogę się doczekać, aby zobaczyć jakie kolory do domu przyniosłam!
Ach! Ten dreszczyk emocji! ;)

Pozdrawiam Was Kochani serdecznie!

środa, 12 grudnia 2012

Święta w stylu glamour?

Zacekinowałam się.
Po odebraniu wyników histopatologicznych tego co ze mnie wyciągnięto natychmiast poleciałam do sklepu. Nic tak człowieka nie podniesie na duchu jak wydanie stówki na rzeczy absolutnie niezbędne czyli: cekiny, styropianowe obiekty do obklejania, wstążki, szpilki... itede... itepe.
Wyniki są ok, ale co się strachu najadłam to moje...
Ale do rzeczy:
A dlaczego glamour? Ano dlatego, że przy zdjęciu z lampą robią takie urocze młyg, młyg ;)
Pozdrawiam Was Kochani serdecznie!

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Candy adresik

U Lacrimy zapisy do 14.12.2012 r.!
Coś ostatnio zaczynam mieć fazę na czerwień ;)

sobota, 1 grudnia 2012

Terrorystycznie...

...dziś w temacie bomb ;)
Dlaczego nie bombek? Bo ta ma średnicę 20 cm! I jest największą z moich dotychczasowych bomb ;)
Okropny krzywulec, ale już wiem jaki podstawowy błąd robię. Namiętnie usiłuję układać poziomo. Powinnam pionowo.

Powitać moje nowe dwie nowe obserwatorki!