Zdrowych,pogodnych Świat Wielkanocnych, pełnych wiary,nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół oraz Wesołego Alleluja!
Moim wielkim marzeniem było mieć własnoręcznie wydzierganą serwetkę na koszyk wielkanocny.
Dzięki uprzejmości PKP to marzenie spełniło się w tym roku. Dziergana w całości w "miejscach publicznych" (tak, tak! Ta wariatka co już żywcem nie wie co ze sobą zrobić w pociągu to ja!)
Średnica 'wymarzeńca' - 36 cm! I jest to póki co, największa moja szydełkowa praca, która została skończona :)
Lubię kwitnące kwiaty doniczkowe i dlatego cała zimę coś u mnie kwitnie
Hipki ;) Kwitną teraz na potęgę a ja już wiem, że własnie mam nowego świra. Postanowiłam je kolekcjonować ;) Niedługo pokażę Wam trzeciego z kolekcji.
Azalie - królowe ogrodów, a w zimie doniczek. Kocham je bardzo i namiętnie wysadzam w Kju. Mam ambitne plany powtórzyć ich kwitnienie w przyszłym roku. Ponoć to niemożliwe.
Paprobujem ;)
Moje azalie są na pniu i zależy mi bardzo, aby przeżyły. Kwitną już drugi miesiąc i ani myślą przestać!
Dostałam od Stasi specjalne wyróżnienie! Stasiu! Dziękuję Ci bardzo!
Po prawdzie tu nie pokazuję go dużo, ale u Stasi lubimy sobie pogadać ;)
Stasiu! Specjalnie dla Ciebie kolejna odsłona (tym razem letniego) Kju
Dzięki uprzejmości PKP dojeżdżam teraz do pracy 6 godzin. Tak. SZEŚĆ. Trzy w jedną i trzy w drugą. Czasem jak się trakcja zerwie to bywa, że trzy w jedną a sześć w drugą...
Szlag mnie trafia okrutny, kombinuję co zrobić, żeby ten stan rzeczy zmienić, ale łatwe to nie jest.
Uprzedzając pytania: tak mam samochód, tyle, że nie zarobiłabym na benzynę. Za daleko dojeżdżam.
Nie jestem z tym sama, jest nas całkiem spora grupa. My kontra nasz kraj, w którym wszystko jest problemem. Dużo by gadać.
Są remonty. Ma być lepiej. Tyle, ze ciągle oddala się termin końca realizacji
Wymiękłam.
Kiedyś się z tego śmiałam...Bareja to był wizjoner. Jasnowidz, można rzec ;)
Kiedyś ten sam odcinek pokonywałam w 55 minut.
To ciemna strona mocy, do której przyłożył się laptok, który w pewnym momencie był padł. Osobisty zreanimował, ale korzystam z pewna taką nieśmiałością.
A jaka jest jasna?
Dzierga się.
Nawet całkiem sporo (i to "w miejscach publicznych" ;)). Tyle, że każdej z tych prac czegoś brak.
A to wyprania i wykrochmalenia.
A to wyprania i przyszycia gumek.
A to wyprania i przyszycia koralików.
A to prozaicznego zszycia.
W końcu jednemu brak sfocenia bo wychodzę w nocy i wracam w nocy.
Bardzo was przepraszam... Proszę nie zapominajcie o mnie.
Obiecuję, że w Święta wszystko nadrobię. Popiorę, pokrochmalę (!), ponaszywam i pofocę.
A następnie OPUBLIKUJĘ ;)
Nie ma nic bardziej miękkiego, nic, co dawałoby skórze odczucie większej delikatności i niepowtarzalności, niż ciepłe i falujące kocie futro. Guy de Maupassant Koty dodają energii, prowokują do śmiechu, wspaniale nadają się do przytulania, niemal zawsze są co najmniej śliczne, a czasami wręcz piękne. Roger Caras