Jest takie miejsce, które nosimy w sercu....
Kiedyś stanowiące dla nas źródło wszechświata...
Pamiętające najpiękniejszy czas... najwspanialszych ludzi...
Których niestety nie ma już wśród nas...
W październiku czas się dopełnił....
Nie ma tam już nikogo... a i domy już jakby nie nasze...
Było, minęło... ale pozostanie w sercu moim i JoAnn na zawsze...
Teraz już nie ma takich miejsc. I takich ludzi.
Miałyśmy najwspanialsze dzieciństwo! Dziękuję Ci za to, Boże...
*Tończa- w powieści J. Chmielewskiej kraj lat dziecinnych, najszczęśliwszy, tajemniczy i, niestety, miniony...
P.S. Obiecuję, że wrócę niedługo z nowym haftem.
Etykiety
...
(2)
Asia
(3)
Balkon
(1)
Bibeloty
(59)
Candy
(13)
Cekiny
(7)
Chleb
(2)
Chusty
(7)
Decoupage
(2)
Druty
(18)
Dywany
(5)
Filcowanki
(3)
French Filigree HAED
(13)
Gryzelda
(5)
Grzela
(1)
Hafty
(82)
Ikony
(1)
Inspiracje
(5)
Jesienny SAL
(6)
Kju
(15)
Konkursy
(3)
Koronka klockowa
(10)
Koronka teneryfowa
(2)
Książki
(1)
Kwiaty
(5)
Mićki-Kićki
(20)
Ogrody
(9)
Oracle HAED
(6)
Ozdoby choinkowe
(16)
Pergamin
(1)
Pisz Pan Frywolitki
(6)
Pledy
(3)
Podróże
(33)
Podsumowanie roku
(6)
Powertex
(1)
Pół serio-pół żartem
(34)
Prochu nie wymyslam
(15)
Prochu nie wymyślam
(23)
Prywatnie
(35)
Quilling
(1)
Rozrywka
(11)
RR
(10)
SAL
(3)
SAL kawowy
(12)
SAL rozeta
(1)
SAL Wielkanocny
(7)
Sal z Flamingiem
(1)
Skończone
(48)
Smaczki
(12)
Sutasz
(1)
Szycie
(4)
Szydełko
(65)
Świątecznie
(6)
Świąteczny SAL
(8)
Takie tam
(48)
Technika balszaja
(10)
Transfer
(1)
UFOK-owy rok 2
(5)
UFOK-owy rok 3
(1)
Uwolnij tkaniny
(10)
Vinci
(1)
Wiklina
(2)
Work in nieustający progress ;)
(14)
Work in progress ;)
(13)
WOŚP
(1)
Wymianki
(1)
Wyróżnienia
(8)
YouTube
(3)
Zabawki
(1)
Zaginiony w akcji
(6)
sobota, 24 października 2015
piątek, 2 października 2015
Morski wianek cz. 2
I póki co pewnie ostatnia. Haft wędruje do szuflady... Okrutnie mnie męczy.
Mam ochotę na jakiś jesienny wzorek.
A na koniec zabawa ;) Wytęż wzrok i... znajdź kota :)
Taką mamy ostatnio zabawę :) Potem chodzi w tym chodniku po całym domu :) Mruczy i syczy jak prawdziwy tygrys...
Życie bez zwierząt jest nudne i puste!
Mam ochotę na jakiś jesienny wzorek.
A na koniec zabawa ;) Wytęż wzrok i... znajdź kota :)
Życie bez zwierząt jest nudne i puste!
Etykiety:
Hafty,
Mićki-Kićki,
Work in progress ;)
wtorek, 29 września 2015
Garść informacji.
Nie ma mnie.
Sprawy się nieco pokomplikowały, ale idą ku dobremu.
Przesiadłam się z Pendolino do drezyny i zupełnie niespodziewanie znalazłam się na urlopie dla poratowania zdrowia. Był szpital, ale są tez dobre wiadomości. Niestety z powodu mojego pobytu w szpitalu przegapiłam termin nadsyłania prac na konkurs DMC w Łodzi. French Filigree niestety nie będzie gościł na wystawie... Z jednej strony szkoda, a z drugiej... może tak będzie lepiej.
Coś tam dziergam, ale... cóż, nie przypuszczałam, że jak człowiek ma cały dzień do dyspozycji to ma tak mało czasu dla siebie ;) tzn czasu dla przyjemności.
W niedzielę zostałam ciocią babcią :) Adaś pojawił się na świecie 3 tygodnie przed terminem! Niestety ze względów zdrowotnych nie będę go mogła zobaczyć inaczej niż przez zdjęcia. Adaś daleko mieszka.
Dzieją się rzeczy nieciekawe, ale dzieją się też te dobre. Tymczasowo złych jest więcej, ale będzie ok.
Obiecuję, że w swoim czasie dowiecie się więcej ale póki co nie chce pisać nic więcej.
Mam nadzieje, że niedługo wrócę z wytworkami rak własnych. Trochę do nich tęsknię :)
Witam nowa obserwatorkę!
Tymczasem nieco staroci w ilości hurtowej na jednym zdjęciu :)
Chyba muszę zakupić większe fotele do kuchni ;)
Do następnego!
Sprawy się nieco pokomplikowały, ale idą ku dobremu.
Przesiadłam się z Pendolino do drezyny i zupełnie niespodziewanie znalazłam się na urlopie dla poratowania zdrowia. Był szpital, ale są tez dobre wiadomości. Niestety z powodu mojego pobytu w szpitalu przegapiłam termin nadsyłania prac na konkurs DMC w Łodzi. French Filigree niestety nie będzie gościł na wystawie... Z jednej strony szkoda, a z drugiej... może tak będzie lepiej.
Coś tam dziergam, ale... cóż, nie przypuszczałam, że jak człowiek ma cały dzień do dyspozycji to ma tak mało czasu dla siebie ;) tzn czasu dla przyjemności.
W niedzielę zostałam ciocią babcią :) Adaś pojawił się na świecie 3 tygodnie przed terminem! Niestety ze względów zdrowotnych nie będę go mogła zobaczyć inaczej niż przez zdjęcia. Adaś daleko mieszka.
Dzieją się rzeczy nieciekawe, ale dzieją się też te dobre. Tymczasowo złych jest więcej, ale będzie ok.
Obiecuję, że w swoim czasie dowiecie się więcej ale póki co nie chce pisać nic więcej.
Mam nadzieje, że niedługo wrócę z wytworkami rak własnych. Trochę do nich tęsknię :)
Witam nowa obserwatorkę!
Tymczasem nieco staroci w ilości hurtowej na jednym zdjęciu :)
I koty. Koty są super!
Do następnego!
Etykiety:
Prywatnie
niedziela, 23 sierpnia 2015
Morski wianek cz. 1
A jednak!
Świetnie zajmuje umysł, który nie powinien zbytnio rozwodzić się nad otaczająca rzeczywistością.
Remont jest radością, bo niesie zmiany, a ja uwielbiam zmiany :)
A na balkonie, niczego nie podejrzewając, kwitną sobie ocalone bugenvilki :)
Rosną oliwki i liście laurowe...
A to te z wyprzedaży za złotówkę. Nieco mniejsze i mniej kwitną, ale jakby ktoś nie wiedział to trudno zauważyć różnice w wielkości. Zasadniczo w obu doniczkach zanotowałam 100% przyrostu.
Uwielbiam te kwiatki w kwiatkach! Są przepiękne...
Dziś na Domo+ oglądałam program, w którym urządzano balkon taki "wielki" jak mój. Żywo byłam zainteresowana co tez takiego wymyślą, bo mnie nic do głowy nie przychodziło do tej pory. No... całkiem, całkiem im to wyszło. Mam inspirację, ale to już na przyszły rok :)
Świetnie zajmuje umysł, który nie powinien zbytnio rozwodzić się nad otaczająca rzeczywistością.
Remont jest radością, bo niesie zmiany, a ja uwielbiam zmiany :)
A na balkonie, niczego nie podejrzewając, kwitną sobie ocalone bugenvilki :)
A to te z wyprzedaży za złotówkę. Nieco mniejsze i mniej kwitną, ale jakby ktoś nie wiedział to trudno zauważyć różnice w wielkości. Zasadniczo w obu doniczkach zanotowałam 100% przyrostu.
Uwielbiam te kwiatki w kwiatkach! Są przepiękne...
Dziś na Domo+ oglądałam program, w którym urządzano balkon taki "wielki" jak mój. Żywo byłam zainteresowana co tez takiego wymyślą, bo mnie nic do głowy nie przychodziło do tej pory. No... całkiem, całkiem im to wyszło. Mam inspirację, ale to już na przyszły rok :)
Etykiety:
Balkon,
Hafty,
Work in progress ;)
sobota, 15 sierpnia 2015
Tymczasem w Kju...
Totalna demolka! I to dłuuugo wyczekiwana!
Nasz dom doczekał się wreszcie izolacji fundamentów...
Oj czekał... i czekał....
Ale się doczekał ;)
Powiedział Pan: "Proście, a będzie Wam dane"... I nie tyczy się to tylko Chaty w Kju...
Życie bywa bowiem bardzo zaskakujące, a zmiany zawsze są mile widziane.
Przynajmniej przeze mnie..
Dziękuję Panie B.!
P.S. Tylko nic się nie dzierga!
Kochani, wrócę kiedy będę. Nie wiem kiedy. Muszę przebudować swój świat. Na pozytywnie (mam nadzieję!) Na pewno pokażę Wam efekt po remontach.
Tymczasem zatem, blog zmienia swoją tematykę na taka nieco mniej dziergaczą.
Taki klimat! ;)
Pozdroofka! Trzymajcie kciuki!
Nasz dom doczekał się wreszcie izolacji fundamentów...
Oj czekał... i czekał....
Ale się doczekał ;)
Powiedział Pan: "Proście, a będzie Wam dane"... I nie tyczy się to tylko Chaty w Kju...
Życie bywa bowiem bardzo zaskakujące, a zmiany zawsze są mile widziane.
Przynajmniej przeze mnie..
Dziękuję Panie B.!
P.S. Tylko nic się nie dzierga!
Kochani, wrócę kiedy będę. Nie wiem kiedy. Muszę przebudować swój świat. Na pozytywnie (mam nadzieję!) Na pewno pokażę Wam efekt po remontach.
Tymczasem zatem, blog zmienia swoją tematykę na taka nieco mniej dziergaczą.
Taki klimat! ;)
Pozdroofka! Trzymajcie kciuki!
Etykiety:
Kju,
Pół serio-pół żartem
środa, 5 sierpnia 2015
Candy i nowy bzik.
Zapisałam się na candy u Lacrimy. Mam wielką słabość do Jej serwet :)
No i wpadłam jak śliwka w kompot!
W głowie mam teraz tylko African Flowers!
Powstaną z tego pledy i ... zabawki ;) Bo zabawki z tych elementów wychodzą boskie!
A dodatkowo jest to genialny sposób na resztki włóczek, lub na włóczki co nie do końca wiadomo co z nich zrobić.
Lubię takie ;)
No i wpadłam jak śliwka w kompot!
W głowie mam teraz tylko African Flowers!
Powstaną z tego pledy i ... zabawki ;) Bo zabawki z tych elementów wychodzą boskie!
A dodatkowo jest to genialny sposób na resztki włóczek, lub na włóczki co nie do końca wiadomo co z nich zrobić.
Lubię takie ;)
Etykiety:
Candy,
Prochu nie wymyslam,
Szydełko
poniedziałek, 3 sierpnia 2015
Ślubnie i dziecięco ;
Tak to się już w życiu miesza ;)
Kontrola jakości przede wszystkim!
Nie jest sztuką zrobić taki bucik. sztuką jest zrobić drugi taki sam...
Dla mojej bratanicy i jej synka...
...który już niebawem pojawi się na świecie! Mam nadzieję, że zdrowy i silny. Innej opcji póki co nie ma.
Kontrola jakości przede wszystkim!
Nie jest sztuką zrobić taki bucik. sztuką jest zrobić drugi taki sam...
Dla mojej bratanicy i jej synka...
...który już niebawem pojawi się na świecie! Mam nadzieję, że zdrowy i silny. Innej opcji póki co nie ma.
A ja kiedyś tam obiecałam godnie zastąpić Dziadka, którego nie ma już wśród nas...
Wczoraj wróciłam z Warszawy. Powiem Wam, że być w stolicy 1 sierpnia to jest wielkie przeżycie. Byłam na Powązkach... ta atmosfera... ta bucząca syrena... oj emocje były ogromne! Teraz już będę tak planować, żeby zawsze trafiać w ten termin. Prawdziwa lekcja historii i patriotyzmu... Potem wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych. "Deszcz, jesienny deszcz..." nie mogę tego śpiewać bez łez... No i ci żywi świadkowie historii... Jak długo jeszcze?
Jeśli tylko macie taką możliwość zaplanujcie sobie podróż do Warszawy na 1 sierpnia przyszłego roku.
Nie będziecie żałować.
Wczoraj wróciłam z Warszawy. Powiem Wam, że być w stolicy 1 sierpnia to jest wielkie przeżycie. Byłam na Powązkach... ta atmosfera... ta bucząca syrena... oj emocje były ogromne! Teraz już będę tak planować, żeby zawsze trafiać w ten termin. Prawdziwa lekcja historii i patriotyzmu... Potem wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych. "Deszcz, jesienny deszcz..." nie mogę tego śpiewać bez łez... No i ci żywi świadkowie historii... Jak długo jeszcze?
Jeśli tylko macie taką możliwość zaplanujcie sobie podróż do Warszawy na 1 sierpnia przyszłego roku.
Nie będziecie żałować.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


