Dalej powoli jak żółw ociężale... przybywa HAEDA wolniutko, ospale... ;)
Zmierzyłam dopiero dziś jaki on będzie wielki. Otóż filigran ma (mieć) 64 cm średnicy.
Wrażenie robi kolosa. Zdziwiłam się, że to tylko 64. Mam widać koślawe oko bo wydawało mi się na ponad 70.
A to tylko 64.
Skrzacik, można by rzec, wśród HAEDów.
W marcu i kwietniu widzę marność czasową jeśli chodzi o dzierganie. Zatem jesli zamilknę do maja to proszę się nie martwić :)
Do następnego!
Etykiety
...
(2)
Asia
(3)
Balkon
(1)
Bibeloty
(59)
Candy
(13)
Cekiny
(7)
Chleb
(2)
Chusty
(7)
Decoupage
(2)
Druty
(18)
Dywany
(5)
Filcowanki
(3)
French Filigree HAED
(13)
Gryzelda
(5)
Grzela
(1)
Hafty
(82)
Ikony
(1)
Inspiracje
(5)
Jesienny SAL
(6)
Kju
(15)
Konkursy
(3)
Koronka klockowa
(10)
Koronka teneryfowa
(2)
Książki
(1)
Kwiaty
(5)
Mićki-Kićki
(20)
Ogrody
(9)
Oracle HAED
(6)
Ozdoby choinkowe
(16)
Pergamin
(1)
Pisz Pan Frywolitki
(6)
Pledy
(3)
Podróże
(33)
Podsumowanie roku
(6)
Powertex
(1)
Pół serio-pół żartem
(34)
Prochu nie wymyslam
(15)
Prochu nie wymyślam
(23)
Prywatnie
(35)
Quilling
(1)
Rozrywka
(11)
RR
(10)
SAL
(3)
SAL kawowy
(12)
SAL rozeta
(1)
SAL Wielkanocny
(7)
Sal z Flamingiem
(1)
Skończone
(48)
Smaczki
(12)
Sutasz
(1)
Szycie
(4)
Szydełko
(65)
Świątecznie
(6)
Świąteczny SAL
(8)
Takie tam
(48)
Technika balszaja
(10)
Transfer
(1)
UFOK-owy rok 2
(5)
UFOK-owy rok 3
(1)
Uwolnij tkaniny
(10)
Vinci
(1)
Wiklina
(2)
Work in nieustający progress ;)
(14)
Work in progress ;)
(13)
WOŚP
(1)
Wymianki
(1)
Wyróżnienia
(8)
YouTube
(3)
Zabawki
(1)
Zaginiony w akcji
(6)
poniedziałek, 17 marca 2014
środa, 5 marca 2014
HEAD cz.4
Dawno nie było tu haftu...
Przybyły kontury z następnych 4 stron wzoru.
Do końca jeszcze tyyyllleee...
Można powiedzieć, że 1/4 juz za mną. Praca niemilosiernie wymiętolona ale nie uznaję tamborka.
Przybyły kontury z następnych 4 stron wzoru.
Do końca jeszcze tyyyllleee...
Można powiedzieć, że 1/4 juz za mną. Praca niemilosiernie wymiętolona ale nie uznaję tamborka.
Etykiety:
French Filigree HAED,
Hafty
niedziela, 2 marca 2014
Jeszcze jedna
Tym razem metodą ze złoceniami i reliefem z szablonu.
Wykonana tak jak poprzednia w naszym Centrum Hobbystyczno-Artystycznym.
Naprawdę cieszę się, że coś takiego powstało w naszym mieście! Gdyby nie fakt, że od czasu do czasu idę sobie tam coś stworzyć, spotkać się z innymi ludźmi, pogadać jak człowiek z człowiekiem o dzierganiu ;) pewnie w nowym roku niewiele bym zrobiła. Wpadłam w jakąś pętlę czasową. Zapisałam się nieprzemyślanie na kurs i jak wychodzę rano o 7.30 tak wracam o 23.10 ( na szczeście nie codziennie). Kropię się do wyrka a na nastepny dzień sytuacja sie powtarza... Chyba mnie zaczyna przerastać... jeszcze tydzień...
Na szczęście są koty. Koty sa miłe :)
Wykonana tak jak poprzednia w naszym Centrum Hobbystyczno-Artystycznym.
Naprawdę cieszę się, że coś takiego powstało w naszym mieście! Gdyby nie fakt, że od czasu do czasu idę sobie tam coś stworzyć, spotkać się z innymi ludźmi, pogadać jak człowiek z człowiekiem o dzierganiu ;) pewnie w nowym roku niewiele bym zrobiła. Wpadłam w jakąś pętlę czasową. Zapisałam się nieprzemyślanie na kurs i jak wychodzę rano o 7.30 tak wracam o 23.10 ( na szczeście nie codziennie). Kropię się do wyrka a na nastepny dzień sytuacja sie powtarza... Chyba mnie zaczyna przerastać... jeszcze tydzień...
Na szczęście są koty. Koty sa miłe :)
Etykiety:
Decoupage
poniedziałek, 17 lutego 2014
Dzień Kota
W przeciwieństwie do Halloween i Walentynek TEN dzień obchodzę chętnie.
A na punkcie swoich kotów mam prawdziwego kota.
"Niektórzy mają koty, a mimo to prowadzą normalne życie."
- Autor nieznany
"Kiedy kot zaśnie na twoich kolanach i wygląda na bezbrzeżnie zadowolonego i szczęśliwego, wówczas pojawi się nagła potrzeba pójścia do toalety."
- Prawo kociej frustracji
"Kto posiada kota, nie musi się obawiać samotności."- Daniel Defoe
"Nieprawda, że nie lubię domowników. Ja także potrafię kochać jak każde inne żywe stworzenie, ale nie bezkrytycznie. Kocham tylko tego, kto na to zasługuje. Uczuć swoich nie wyrażam w sposób głośny i teatralny. Kto nie rozumie cichego mruczenia, ten nie jest godny, by inteligentne, rozumne i obdarzone dobrym smakiem zwierzęta przywiązywały się do niego. Kto nie potrafi w milczeniu siedzieć długo w jednym miejscu, ten nie jest wart mojego towarzystwa. Kto zawsze potrzebuje brawurowych pokazów, kto nie zadowala się prostym pięknem naturalnych ruchów, ten nigdy nie może zdobyć sympatii kota. Kto żąda ciągle czegoś nowego, kto ugania się za zmiennością, za emocją, kto nie lubi spokoju, równowagi, stałości, komu wydaje się, że prawo egzystencji trzeba zawsze udokumentować czynami, kto nie widzi piękna w zadumie, ten nigdy nie będzie miał wiernego kota. Kto goni za pozornymi radościami życia do tego kot odwróci się plecami. Człowiek, którego kochają koty, nie może być człowiekiem bezwartościowym."
- Gyorgy Balint
I tym pozytywnym akcentem... ;)
A na punkcie swoich kotów mam prawdziwego kota.
"Niektórzy mają koty, a mimo to prowadzą normalne życie."
- Autor nieznany
"Kiedy kot zaśnie na twoich kolanach i wygląda na bezbrzeżnie zadowolonego i szczęśliwego, wówczas pojawi się nagła potrzeba pójścia do toalety."
- Prawo kociej frustracji
"Kto posiada kota, nie musi się obawiać samotności."- Daniel Defoe
"Nieprawda, że nie lubię domowników. Ja także potrafię kochać jak każde inne żywe stworzenie, ale nie bezkrytycznie. Kocham tylko tego, kto na to zasługuje. Uczuć swoich nie wyrażam w sposób głośny i teatralny. Kto nie rozumie cichego mruczenia, ten nie jest godny, by inteligentne, rozumne i obdarzone dobrym smakiem zwierzęta przywiązywały się do niego. Kto nie potrafi w milczeniu siedzieć długo w jednym miejscu, ten nie jest wart mojego towarzystwa. Kto zawsze potrzebuje brawurowych pokazów, kto nie zadowala się prostym pięknem naturalnych ruchów, ten nigdy nie może zdobyć sympatii kota. Kto żąda ciągle czegoś nowego, kto ugania się za zmiennością, za emocją, kto nie lubi spokoju, równowagi, stałości, komu wydaje się, że prawo egzystencji trzeba zawsze udokumentować czynami, kto nie widzi piękna w zadumie, ten nigdy nie będzie miał wiernego kota. Kto goni za pozornymi radościami życia do tego kot odwróci się plecami. Człowiek, którego kochają koty, nie może być człowiekiem bezwartościowym."
- Gyorgy Balint
I tym pozytywnym akcentem... ;)
Etykiety:
Mićki-Kićki
niedziela, 16 lutego 2014
Ikona
Powstała z potrzeby serca.
Bez uwzględnienia oficjalnej symboliki
Nazwałam ją "Macierzyństwo". Jest na niej Matka, Syn i Anioły...
Jest dla mnie bardzo ważna.
Podobno każdy nosi w sobie swoją ikonę... Nie każda jednak ma szansę ujrzeć świat zewnętrzny i pozostaje tylko w umyśle człowieka...
Trochę danych technicznych:
Decoupage – ikony ze spękaniami jednoskładnikowymi, postarzane. Wykonana na kursie w naszym Centrum Artystyczno Hobbystycznym.
Oprócz materiałów namacalnych powstała z marzeń o posiadaniu ikony oraz chęci zgłębienia techniki decoupage. Dzięki naszemu Centrum mogłam połączyć marzenia i stworzyć swoją, niepowtarzalną ikonę tworzoną sercem.
Pierwszy raz w życiu robiłam coś tym sposobem.
Jest technicznie niedoskonała, ale mnie się podoba.
Wiem, że powstanie jeszcze jedna.
Bez uwzględnienia oficjalnej symboliki
Nazwałam ją "Macierzyństwo". Jest na niej Matka, Syn i Anioły...
Jest dla mnie bardzo ważna.
Podobno każdy nosi w sobie swoją ikonę... Nie każda jednak ma szansę ujrzeć świat zewnętrzny i pozostaje tylko w umyśle człowieka...
Trochę danych technicznych:
Decoupage – ikony ze spękaniami jednoskładnikowymi, postarzane. Wykonana na kursie w naszym Centrum Artystyczno Hobbystycznym.
Oprócz materiałów namacalnych powstała z marzeń o posiadaniu ikony oraz chęci zgłębienia techniki decoupage. Dzięki naszemu Centrum mogłam połączyć marzenia i stworzyć swoją, niepowtarzalną ikonę tworzoną sercem.
Pierwszy raz w życiu robiłam coś tym sposobem.
Jest technicznie niedoskonała, ale mnie się podoba.
Wiem, że powstanie jeszcze jedna.
środa, 12 lutego 2014
Frywolitka igłowa
Okazała się prostsza od czółenkowej i pokochałam ją całym sercem.
Najpierw powstały kolczyki:
Następnie naszyjnik:
I komplet:
I już wiem, że powstaną następne :)
Ba! One już powstają tylko nici mam nieszczegolne.
Nic to. Testuję.
Jak skończę będę mądra ;)
Nie robiłam oficjalnej listy postanowień na 2014 rok, ale tak w środku, w sobie, bardzo chciałam nauczyć się frywolitek i skończyć HAEDa. Frywolitki powoli mogę uznać za odhaczone (choć jeszcze długa droga przede mną), a HAED się dzierga. Będzie w następnym poście.
Dziękuję za wszystkie zyczenia urodzinowe! Te tutaj a także pocztą (JoAnn) i mejlem (Bean). Jesteście kochane!
Najpierw powstały kolczyki:
Następnie naszyjnik:
I komplet:
I już wiem, że powstaną następne :)
Ba! One już powstają tylko nici mam nieszczegolne.
Nic to. Testuję.
Jak skończę będę mądra ;)
Nie robiłam oficjalnej listy postanowień na 2014 rok, ale tak w środku, w sobie, bardzo chciałam nauczyć się frywolitek i skończyć HAEDa. Frywolitki powoli mogę uznać za odhaczone (choć jeszcze długa droga przede mną), a HAED się dzierga. Będzie w następnym poście.
Dziękuję za wszystkie zyczenia urodzinowe! Te tutaj a także pocztą (JoAnn) i mejlem (Bean). Jesteście kochane!
Etykiety:
Pisz Pan Frywolitki
poniedziałek, 10 lutego 2014
No i stało się...
W moim życiu zaszły nieodwracalne zmiany ;)
Ale "FORTY IS THE NEW TWENTY" - tak przynajmniej jest napisane na tym kubeczku...
Ehhh..
I prezenty od moich ukochanych Przyjaciółek!!! KOCHAM WAS BABY!!!
Jak widać coś dla ciała (!!! SPA!!!) i dla duszy (cudownych sentencji nigdy dość!) ;)
I wspaniałe urodziny we Wrocławiu! Tak! Pojechałyśmy na babską wyprawę do Wrocławia :) No i co, że daleko ;) Pozdrawiam kawiarnię "Przedwojenną" (boska!) i klub Gafa (nawet rozpuszczony na tą cześć gaz pieprzowy... no to była prawdziwa gafa!)
Kobitki - jesteście CU-DO-WNE!
Post poświęcony Wrocławowi bedzie kiedy indziej, podobnie jak frywolitkowy (tak, tak! dalej spełniam marzenia ;) )
Ale "FORTY IS THE NEW TWENTY" - tak przynajmniej jest napisane na tym kubeczku...
Ehhh..
I prezenty od moich ukochanych Przyjaciółek!!! KOCHAM WAS BABY!!!
Jak widać coś dla ciała (!!! SPA!!!) i dla duszy (cudownych sentencji nigdy dość!) ;)
I wspaniałe urodziny we Wrocławiu! Tak! Pojechałyśmy na babską wyprawę do Wrocławia :) No i co, że daleko ;) Pozdrawiam kawiarnię "Przedwojenną" (boska!) i klub Gafa (nawet rozpuszczony na tą cześć gaz pieprzowy... no to była prawdziwa gafa!)
Kobitki - jesteście CU-DO-WNE!
Post poświęcony Wrocławowi bedzie kiedy indziej, podobnie jak frywolitkowy (tak, tak! dalej spełniam marzenia ;) )
Etykiety:
Takie tam
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















