środa, 27 października 2010

Co kobieta robi nocą?...

Dzierga koty ofkors!





A o czym pomysleliscie? Oj oj! :o) ;o) ;o)

Przypomnienie!

Do 27 listopada można wziąć udział w fajnym konkursie literackim (dziergaczo-literackim własciwie)

u aneladgam

Warto!

wtorek, 26 października 2010

A Dictionary of Homes (2)

Domki Kasiulka jutro a najdalej pojutrze pojadą do KasiS





Pierwszy raz dziergałam jedną nitką rozdzielonej muliny. Nigdy tak nie dziergałam ponieważ bałam sie prześwitow, tymczasem obraz dziergany jedną nitką wygląda jak naszkicowany delikatnie kredką. Przepięknie to wygląda na żywo i chyba muszę przewartościować swój system wartości dziergaczych ;) Nie zmienia to faktu, że co się naprułam to moje. Kolorki, które róznią się odcieniem o ton, dziergane nocą powodują pewnego rodzaju nadużycia wyrazowe ;) Wyrazy owe raniły uszy mojego wrażliwego meża ;) Jednakowoż (!) efekt wart był wysiłku ;)

czwartek, 14 października 2010

Tajemnica pustego przedziału...

Wszystkie tajemnice można łatwo rozwiązać, trzeba tylko pomysleć...

Codziennie pokonuję wiele kilometrów podróżując pociągami. Czasami są one zatłoczone a czasem mam przedział, ba nawet wagon, tylko dla siebie. Bajka? Nie do końca...
Tajemnica pustego przedziału jest banalna i zamyka się w kilku punktach:

1) Brak ogrzewania
2) Przerwanie trakcji kolejowej ( a ja dowiaduję sie o niej jako jedna z ostatnich ;) Eh, lajf)

Jakis czas temu zniknęło mi tło na moim blogu. Tajemnica: jak i kiedy dokładnie. Zagoniona nie zaglądałam tu juz chwilę.

Pytałam...
Na różnych forach rożnych fachowców...
Usuń ciasteczka. Zmień przeglądarkę. Usuń dodatki.

Nie pomagało...

Kiedy nie wiesz co zrobić przeczytaj instrukcję...

Dzis, tak z glupia frant, weszlam na stronę Nessy Vardamir od ktorej dostalam poprzednie tło. I oto co ukazało sie mym szukającym pomocy oczom:

"Error 503 - czyli blogger głupieje... a ja wraz z nim.
Po exporcie i imporcie danych z dwóch blogów i scaleniu w jeden- okazało się, że blogger poprzestawiał znaczniki w kodach.
A to znaczy, że poznikały tła u wszystkich, którzy korzystali z moich teł.
Właśnie je poprawiłam i jeżeli gdzieś komuś się jeszcze nie wyświetlają, to proszę:
Odnajdźcie swoje tła tutaj na blogu ( przez ETYKIETY ) i na nowo skopiujcie kody wklejając je u siebie na stronach."

I życie stało sie prostsze... ;) ;) ;)

niedziela, 3 października 2010

RR - A Dictionary of Homes (1)



Od tygodnia już u KasiS. Dobra wiem, że początek za miesiąc ;) Taki mały falstarcik nie w tę stronę co potrza ;) Ale chyba lepiej w tą niż w drugą? ;) ;) ;)
Pozdrawiam jesiennym sloneczkiem ;)

poniedziałek, 13 września 2010

Candy adresik



Rzutem na tasmę, bo losowanie 15 wrzenia u Lacrimy

czwartek, 9 września 2010

Wspomnienia z wakacji cz.2

Przychodzi facet do lekarza, pokazuje mu pamiątke z wakacji i pyta:
- Panie doktorze to krosty czy syfilis?
- Niestety syfilis - odpowiada lekarz
- No własnie, bo skąd u mnie krosty... ;) ;) ;)

Spokojnie, kochani podczytywacze, nie przywiozłam z wakacji choroby ani takiej, ani innej ;) Przywiozlam za to PRZEPIS. Mało tego. Przepis ów wcielilam w życie, sprawdzając organoleptycznie czy zjadliwy. Zjadliwy- w sensie "nadający sie do spożycia". Tyle, ze u mnie kuchenne akrobacje są tak samo prawdopodobne jak i te krosty u ww pana... Potrafię zepsuć każdy przepis i z każdego placka uczynić zakalec bądź deskę do zabijania much.
Chleb stał sie moim, ba, NASZYM, rodzinnym nałogiem, a pieczenie go - moim nowym hobby. Rozdaję go na prawo i lewo po kawalku z przepisem i pieką go już wszyscy w bliższej i dalszej okolicy. Można powiedzieć, ze rozprzestrzenia sie lepiej niz wszy ;) ;) ;)

Daję go i Wam, drodzy moi:

CHLEB

1 kg mąki "Diamant" (typ 405)
1 litr ciepłej wody (kranówka)
kostka drożdży
1 łyżka cukru
1 łyżka soli
1 szkl. otrąb pszennych
1 szkl. płatków owsianych
½ szkl. słonecznika
½ szkl. pestek dyni
½ szkl. siemienia lnianego

Wszystkie sypkie składniki wymieszać w misce. Zrobić zaczyn z drożdży (drożdże, 1 łyżka cukru, 1 łyżka mąki, 1 szkl. wody) Jak zacznie delikatnie rosnąć wlać do miski. Dopełnić resztą wody (3 szkl.) Wymieszać wszystko tak aby nie było grudek mąki. Podzielić na 2 części. Dwie foremki keksówki wysmarować lekko olejem, włożyć masę, wierzch lekko zwilżyć ręką namoczoną w wodzie. Piec 1 godz. w 180 stopniach C. Wkładać do zimnego piekarnika, nie czekając aż wyrośnie.
Alternatywnie można włożyć pojemnik z wodą (do piekarnika) żeby chleb był miękki. Ja nie wkładam, ale po wyjęciu z piekarnika na krotko przykrywam mokrą ścierką (5-10 minut)


Podobno ważne jest, zeby to była mąka Diamant. Nie pytajcie mnie dlaczego, bo to dla mnie zbyt trudne do ogarnięcia. Kupcie ją poprostu ;), albo kombinujcie z inną na własna odpowiedzialnosć ;)

Ja nie mam dwóch keksówek bo do tej pory nie mialam takiej potrzeby. Piekę je w keksowce i małej tortownicy:



Smacznego!